"Sny o śmierci bliskiej nam osoby, która w realnym świecie żyje, często pojawiają się w okresach wielkich zmian w naszym życiu – kiedy wstępujemy w związek małżeński, decydujemy się na dziecko, zmianę pracy, miejsca zamieszkania itp. Uważa się, że nie są one zapowiedzią śmierci kogoś z naszego otoczenia, ale są sygnałem transformacji i etapu przejściowego, zamknięcia jakiegoś etapu w naszym życiu lub przejścia do jego kolejnej fazy."
I wiecie co? Ja naprawdę zakończyłam etap cholernie dla mnie ważny. Dojrzałam do pewnych kroków, działań i miejmy nadzieję, że nie zmieknę, a jeśli tak to proszę zasadzić mi potężnego kopa w dupę.
PS Czy ktoś z Was ma może Twittera? :)
